Wczoraj po lekcji matematyki jak zwykle ubraliśmy kurtki i poszliśmy na salę gimnastyczną na WF, ale pani od korekcyjnych* powiedziała, że mamy zastępstwo, bo nasza pani* jest chora. Poszłyśmy więc z Oliwią i Andżeliką do sekretariatu. Zapytaliśmy się, z kim mamy zastępstwo. Okazało się, że mamy z panią od biblioteki*. Czekaliśmy na panią przez pełne 20 min, bo była akurat długa przerwa. Kiedy w końcu przyszła, poszliśmy na salę korekcyjną na WF. Pani wzięła piłkę i szarfy. Podzieliliśmy się na drużyny i mieliśmy zagrać w chińską piłkę. Chłopcy po prostu szaleli, a ja wolałam się nie wcinać, więc cały czas siedziałam w jednym miejscu (spoko, ja tak mam).
Natomiast dzisiaj też mieliśmy z tą panią i robiliśmy ćwiczenia. Jednak, my, dziewczyny zrobiliśmy brzuszki i mieliśmy robić przysiady.
Ale przysiady nie są dla dziewczyn!!!!
Więc pani posadziła nas na ławce i siedziałyśmy tam do końca lekcji. I czy to jest sprawiedliwe? Czy nie możemy sobie poodbijać piłki, albo coś? Nie, nie możemy!! Do końca lekcji tylko chłopacy ćwiczyli, a my siedziałyśmy na ławce. No powiedzcie szczerze, czy to jest sprawiedliwe?
* nie używam nazwisk ani imion
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz