środa, 19 marca 2014

Mój chomik

Wiecie, od kiedy pojawiła się szansa na chomika, nieustannie o nich myślę. Mam nowe pomysły i w ogóle. Wymyśliłam takie coś, że zrobię plan, w którym  napiszę np.
PONIEDZIAŁEK
Karmienie
Wymiana podłoża
Wymiana wody

Ciekawy pomysł, prawda? :-)

NAPIĘCIE!

Poczułam ogromne napięcie! Jakby ktoś naciągał gumkę recepturkę. Dzisiaj rano mama mi powiedziała, że razem z tatą zamówili mi na Allegro prezent na imieniny które mam jutro, czyli 20 marca. Podejrzewam, że to klatka dla chomika! Lecz kiedy usłyszałam jak tata mówi ,,Chomiczek pójdzie do ,,chomiczkowni''!" gumka jest coraz mniej naciągnięta. Prezent przyjdzie jutro, lub w piątek. Tak bardzo chciałabym, żeby jutro!!!

wtorek, 18 marca 2014

Czy szanse na chomika się obniżają?

Wczoraj byłam z rodzicami w Castoramie, a potem zajrzeliśmy do sklepu zoologicznego, żeby zobaczyć ceny rzeczy dla chomików. Kiedy rodzice (i ja) zobaczyliśmy ceny klatek było źle. Żadna klatka nie była w cenie poniżej stu złotych. Boję się, że z chomiczka nici :'(. Chociaż, może kupimy klatkę na Allegro, bo tam są o wiele tańsze. Nawet po 20 złotych. Czy naprawdę mam jeszcze chociaż małą szansę na chomika?

niedziela, 16 marca 2014

Post o niczym

Chcę napisać jakiś post, ale nie wiem o czym. Więc jeśli nie lubicie się nudzić, nie czytajcie go. Napiszę może o wczorajszym przyjęciu i Wiktorii. No więc, to było tak:

Wyszłam z tatą z domu o 15:45 i gdzieś 2 minuty później byłam już u Wiki. Pies Wiktorii, Saba zaczęła szczekać i skakać na mnie. Prawie mnie polizała. Zdjęłam kurtkę i zabrałam się za buty. Jednego ściągnęłam, ale z drugim miałam problem, bo Saba położyła mi się na nodze... Kiedy w końcu zdjęłam buty, poszłam do pokoju Wiktorii. 
- Wszyscy się spóźniają, jedynie Klaudia kulturalna przyszła - powiedziała siostra Wiktorii, Patrycja. 
Usiadłam na kanapie. Wiki patrzyła przez okno, czy inni nie idą. Ja natomiast patrzyłam na klatkę chomików. 
Chwilę potem przyszli kuzyni Wiktorii - Bartek i Patryk. Jednak nadal czekaliśmy na Radka. Ciocia i wujek Wiki oraz jej kuzyni oglądali chomiki. 
- Bartek, chcesz chomika? - zapytała ciocia Wiki.
[...] (dalszych dialogów nie pamiętam)
- Za ile je sprzedajecie? - zapytał wujek Wiki. 
- Oddajemy za darmo - odpowiedziała Patrycja. 
- Ale trzeba coś dać, żeby chomik długo żył - powiedział wujek Wiki. Pamiętam, że później Wiki dostała od cioci 5 złotych. 
- Mam już 115 złotych! - powiedziała Wiki. - Jestem bogata!
Zaraz po tym jedliśmy tort. Mi nie smakował za bardzo. Jedyne co było w nim dobre to kawałek truskawki. 

Ojej, zapomniałam o scenie, w której wzięłam chomika na ręce! Oto ona:
[Kiedy wszyscy już potrzymali chomiczka, nadeszła moja kolej. Kiedy trzymałam to zwierzątko, czułam się dziwnie. Chomik wytwarzał jakieś dziwne wibracje. Najwyraźniej się trząsł. Chwilę potem przyszedł Radek. Dałam mu chomika do potrzymania. Wtedy Radek zaczął opowiadać o swoich chomikach - Franku i Borysie.]

Dobra, teraz następna scena, po zjedzeniu tortu.

Po zjedzeniu tortu odbijaliśmy sobie balon. Szybko się zmęczyliśmy, bo było gorąco. Wtedy Wiki otworzyła prezenty. Ode mnie dostała bransoletkę i książkę. Od Radka też dostała bransoletkę. Jednak włożyła moją :-). Od reszty dostała głownie słodycze i pieniądze. Stąd uzbierało jej się aż 115 zł. 
Potem bawiliśmy się z chomikami. Najpierw wzięliśmy mamę chomiczków. Miała na imię Bajka. Bajka była biała z szarą pręgą sięgającą od ogona do pyszczka. Usiedliśmy na łóżku Wiki i wypuściliśmy Bajkę na kołdrę. Biegała w kółko. Raz do mnie, raz do Radka a raz do Wiki. Potem odłożyliśmy Bajkę i wzięliśmy jej męża Hazę (nie wiem jak się pisze). Chomik było dużo ciemniejszy niż Bajka. Haza był strasznie szybki. Biegał po kołdrze szybko jak błyskawica. Raz wszedł na Wiki i prawie wszedł jej pod bluzkę :-D. Na koniec wzięliśmy małego chomiczka, jednak Patrycja szybko nam go zabrała i powiedziała, że zamęczymy te chomiki. 
Potem zagraliśmy w taką grę planszową. Potem wszyscy grali balonem. Ja nie chciałam, bo wtedy kichałam... To znaczy nie tak ciągle, ale... Nie wiem czy nie mam alergii na chomiki :'-(. Nie wiem czemu. Na psy i koty nie mam alergii. Dlaczego akurat na chomiczki? Chociaż to tylko podejrzenia, bo w domu też tak kichałam, ale w domu przecież nie ma chomika, a nie przyniosłam do domu żadnej sierści. Jednak wrócę do historii. Na koniec przyjęcia przyszłą po mnie mama i poszliśmy do domu. Radek zabrał się z nami, bo już dawno musiał być w domu. 

Przyjęcie mi się podobało, tylko martwię się, że mam alergię :-(.

Słuchajcie, to już setny post na blogu!

Na moim blogu jest już równe 100 postów. Czy to nie super?

NNNNNNIIIIIIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!

Wczoraj, kiedy byłam u Wiki, kichnęłam dwa razy i czułam się tak jakbym miała alergię... Na co? Na chomiki!!!! Co jeśli to prawda? Co jeśli naprawdę to była alergia na chomiki? Jest jednak jeszcze kapka nadziei, że to tylko na kurz... Ja kocham chomiki! I ♥ hamsters! Muszę mieć chomika! :'(

sobota, 15 marca 2014

Moja wiedza o chomiczkach

Chomik - zalety i wady

Chomik ma dość mało wad. Ja sama potrafię wymienić tylko kilka. Najpierw jednak wymienię zalety:

Zalety chomika

  • Takie małe zwierzątko uczy odpowiedzialności. Jeśli dziecko marzy o psie lub kotku, najpierw niech pokaże, że umie zajmować się mniejszym stworzonkiem - np. chomikiem.
  • Chomików nie trzeba kąpać, ponieważ one same potrafią się umyć. 
  • Nie trzeba ich wyprowadzać na dwór tak jak psa. 
Wady chomika
  • Ściółkę w klatce chomika trzeba codziennie wymieniać.
  • Chomik jak to gryzoń może pogryźć kable lub inne rzeczy.
  • Akcesoria dla chomika kosztują dość sporo. Klatka może kosztować nawet 200 zł. 

Opieka nad chomikiem

Chomikiem łatwo się opiekować. Ściółka w klatce chomika musi być codziennie wymieniana (choć wydaje mi się, że to lekka przesada). Natomiast raz na tydzień należy umyć całą klatkę, domek itd. 

Wodę chomika należy wymieniać co dwa dni. Chomika karmi się codziennie. Można mu dawać różne owoce, nasiona i warzywa. 

Higieną chomika nie trzeba się zajmować. Chomik zam potrafi zadbać o swoje futerko. Jednak jeśli czesanie sprawia chomiczkowi przyjemność, należy to robić. 

Chomikowi trzeba dać do klatki jakieś zabawki, bo chomiki uwielbiają się bawić. Najlepiej dać mu karuzelę i może jakieś rury. Rury niekoniecznie trzeba kupić, wystarczy rolka po papierze toaletowym. 

Czego dowiedziałam się o chomikach :-)

Czytając o chomikach dowiedziałam się bardzo dużo. Zaczęłam wczoraj po południu, a wiem o chomikach mnóstwo. Ale zrobię to w osobnym poście, ok? 

Urodziny Wiktorii

Dzisiaj idę do Wiktorii na urodziny. Ciekawe co będziemy robić. Może Wiki pokaże mi swoje chomiczki :-). Nie mogę się doczekać, chociaż trochę się wstydzę. Ale dam radę. Byłam u Wiki i w zeszłym roku i dwa lata temu, więc będzie ok. Jeszcze 3 godziny zostały do mojego wyjścia. Idę na 16:00. 

Nowy blog

Kiedy będę mieć chomika, albo innego zwierzaka zrobię o nim bloga. Będzie się nazywał np. Keksik lub Puszek lub Pusia lub Stella (czy jakoś inaczej) wspaniały przyjaciel. Co wy na to? 

piątek, 14 marca 2014

Chomiku, chcę Cię mieć w domu!

Moja koleżanka Wiki ma małe chomiczki, bo jej się niedawno urodziły i chciałabym jednego z nich dostać na imieniny. Mama mówi, że chomik byłby idealnym zwierzakiem dla mnie i Denisa. Moglibyśmy się nauczyć odpowiedzialności i może w przyszłości moglibyśmy mieć nawet psa. Ale tata nie chce w domu chomika. Dlaczego? Nie wiem. Tata nigdy nie chce żadnego zwierzaka. Mama mówi, że się zgodzi, ale ja w to wątpię :(. Ja robiłabym koło tego chomika wszystko! Klatka i ewentualnie kula byłyby za moje kieszonkowe. Opiekowałabym się tym chomikiem. Dużo o nich czytałam. Byłabym naprawdę dobrą właścicielką. 

czwartek, 13 marca 2014

Hejka blogowi czytelnicy!

Nie mam o czym pisać. Jedynie o wspaniałym ukrytym miejscu, które znalazłam ostatnio z Wiktorią. W naszej Smoczej Akademii przeszłyśmy przez płot. Poszłyśmy zamiast w górę - w dół. Tam Wiki pokazała mi swój ,,raj". Potem poszłyśmy w takie miejsce, gdzie był kosz z jakiejś metalowej płyty i wiaderka oraz obok taka ruinka budki bez jednej ścianki. Potem poszłyśmy pozwiedzać kilka miejsc koło Łonek*. Potem znalazłyśmy takie dwa ogródki. 
W pierwszym:
Zobaczyłyśmy drzewo, obok niego była drabina, a na drzewie wisiała jakby lampa PKP. Wokół było kilka stołów i ławek. Później znalazłyśmy oczko wodne. Było na nim mnóstwo glonów. 

W drugim:
W drugim ogródku była altana, a w niej było łóżko i śmieci. Najwyraźniej ktoś tam kiedyś mieszkał. Wiki wyjęła z altany czerwoną torbę. Myślałyśmy, że tam są jakieś stare ubrania, ale się myliłyśmy. Nie uwierzycie co tam było! Dobry, trochę brudny - TOSTER!!! Pewnie mi nie wierzycie, ale tak właśnie było. W ogródku był też wózek z Biedronki. 

Na koniec poszłyśmy koło Wiktorii bloku. Tam znalazłyśmy starą lalkę bez jednej ręki i ruiny domku na drzewie. Zaraz po tym wyszłyśmy stamtąd i to był koniec naszej super przygody. 

Ciekawa prawda? Jednak miałam o czym pisać :-).

* Łonek, wiem napisane z błędem, ale my nazywamy to miejsce Łonki. 

sobota, 1 marca 2014

Smocza akademia ,,Dragons Riders''

Ja i moja koleżanka Wiktoria z miłości do smoków, założyłyśmy smoczą akademię o nazwie ,,Dragons Riders". Szkolimy w niej nasze koleżanki Patrycję i Wiki (taką mniejszą, a dlatego, że mają to samo imię, na większą będę mówić Wiktoria, a na mniejszą Wiki). Robimy lekcje wychowania smoka, jazdy w terenie itd. Co mogę więcej pisać?


Nowe szczeniaczki w Dogz 5!

Ostatnio urodziły mi się szczeniaczki w grze Dogz 5 :-). Moja Parówka urodziła jedną suczkę, którą nazwałam Mrówka, a Milka urodziła jedną suczkę i trzy pieski.
To Milka i jej szczeniaczki:

A tu jest Parówka i jej dziewczynka:

Jeden synek Milki trafił do nowego domku :-)