czwartek, 6 lutego 2014

Notatka do dziennika - Środa 05.02.2014r

Notatka z 05.02.2014r
Środa

  No cóż. Pierwszy był WF. Taki jak zawsze. Tylko dziś byliśmy jedyną klasą na sali. Było super! Tylko szkoda, że ta przerwa była tylko pięciominutowa. Moglibyśmy pograć w Czapkę Jasia. To coś takiego ja Głupi Jaś, ale zamiast piłki jest czapka. Najfajniej gra się w czwórkę. Jak jesteś po środku to musisz skakać, żeby złapać czapkę. A jest przy tym tyle zabawy!
 Ale przejdźmy do dnia. WF był zwykły. Mogę tylko napisać, że uczymy się odbijać. 
 Po WF-ie była matematyka. Znów rysowaliśmy figury. Tym razem zajęliśmy się wielokątami. I co więcej mówić.
  Polski! Długa przerwa! Jupi! Poszliśmy z Andżeliką i Agnieszką na młodsze skrzydło. Stałyśmy sobie trochę. Nagle Adzia zapytała się pani Moniki, czy był już dzwonek. Pani powiedziała, że chyba był. Mama Patryka powiedziała ,,No przecież wam mówiłam!". Ale obie się myliły. Chyba nie wiedziały, że jest długa przerwa, która trwa 20 minut. Pobiegłyśmy pod klasę i tam siedziałyśmy jeszcze jakieś 10 minut. To niesprawiedliwe. Straciliśmy przerwę na siedzenie na ławce. 
  Na polskim nie działo się dużo. Więc w sumie, nie mam o czym pisać. Napiszę tylko, że całą lekcję pisaliśmy słowo NIE. 
  Potem był angielski. Na szczęście pan był dzisiaj w dobrym humorze. Jednak lekcja cały czas się dłużyła. 
  Religia, wróciła siostra. Eh.. i już nie będzie grania w Państwa-Miasta z panem Pawłem, ani rysowania z panią Izą. Szkoda. 
  Dwie ostatnie lekcje z tym samym nauczycielem - Historia i G. Wychowawcza. A dlatego, że mój wychowawca uczy historii. Powiem wam coś śmiesznego:
 Nasz pan mówi do Radka Radosław. Radek mówi:
 - Ja nie jestem Radosław, tylko Radek!
  A pan na to:
 - Cicho bądź, Radosław.
 Zabawne :-D. I cóż więcej pisać. Do zobaczenia, czy raczej.... czytania i pisania ;-)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz