wtorek, 4 lutego 2014

Szkolny dziennik - Wtorek 04.02.2014r

Angielski

  Nie mam o czym pisać, co było przed pierwszą lekcją, więc od razu do niej przejdę. Mogę tylko powiedzieć, że dziś szłam na 8 i prawie się spóźniłam. Angielski zawsze był lekcją, której nie lubiłam. Zupełnie obcy język, którego i tak rozumiem tylko 1/4. No cóż więcej pisać. STRASZNE NUDY.

Matematyka
Lekcja 72
Temat: Prostokąty i kwadraty.

  I znów. Odcinki i figury geometryczne. Było sporo rysowania. Całą tą lekcję w zeszycie mam w kolorach. Robiliśmy też w ćwiczeniach. Muszę powiedzieć, że ta geometria jest całkiem fajna. 

Plastyka

  Plastyka jest moim ulubionym przedmioty (zaraz po matmie i polskim). Na następną lekcję mamy przynieść kartkę z bloku, ołówek i różnościowe monety. Pani na lekcji ogłosiła też super konkurs. Biorę udział, bo nagrodami są m.in.: tablet, rower. 

Polski
Lekcja 98
Temat: Z wizytą u rodziny Gościmskich. 

 Taki sobie temat. Pani je wymyśla, nie ja. W każdym razie polski to ostatnia lekcja w dzisiejszym dniu. Fajnie nie? Tylko 4 lekcje. Wiem, że dziś dużo nie pisałam, ale jutro będę miała co pisać. Mam jutro 7 lekcji... Eh.. Jak ja tego nie lubię. W sumie nie wiem, czy w ogóle będę mieć czas, żeby jutro pisać. Wracam ze szkoły o 16:30. A o polskim nie mam co pisać. Kilka zadań, zadań domowych. I koniec lekcji. 

Koniec lekcji

 Poszliśmy do szatni po kurtki, ubraliśmy się i do domku. Wyszłam przed szkołę i rozglądałam się za mamą. Jest! Poszłam do niej. Przez chwilę czekałyśmy, a potem mama wyjechała i wróciłyśmy do domu. Przebrałam się i usiadłam przed komputerem. Czekam na mamę, która pojechała na zakupy i po mojego młodszego brata. Właśnie kończę pisać dziennik tego dnia. Właśnie teraz o 13:11. I właśnie idzie moja mama i Denis. Pa, i do zobaczenia w jutrzejszym dzienniku! 

PS: Właśnie wchodzą do domu ;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz