Rozdział 5
Pierwszy dzień w szkole
Po wyczynie Thunder' a na Kipilikowym Stoku Marlena przyszła do nich trochę się ogrzać. W tym czasie wypytywała wilka jakim cudem zrobił te sztuczki. Ale Thunder nie wiedział.
Następny dzień Thunder cały spędził na Kipilikowym Stoku pokazując Marlenie jak robić te sztuczki. Bardzo się tym zmęczył, więc następnego dnia nie chciało mu się wstać.
- Wstawaj do szkoły Thunder! To twój pierwszy dzień! - zawołał Piorun rozsuwając zasłony w pokoju Thunder' a.
Wilk niechętnie wstał i wyszykował się do szkoły. Chwilę potem już jechał z Piorunem pociągiem... Pociągiem? No wiem, dziwne. Ale ta szkoła jest daleko. Thunder od razu zobaczył, że nie chodzi do prywatnej Pluszakowej szkoły, tylko do publicznej.
- Piorun wytłumacz mi dlaczego chodzę do Publicznej Szkoły Pluszakowej, a nie do Prywatnej?
Piorun spojrzał smutno na wilczka.
- W naszej szkole niestety nie ma miejsc, przykro mi Thunder.
Wilczek spuścił łebek. Nie będzie nikogo znał. I co teraz?
Piorun odprowadził go pod jego klasę.
- Na lekcji pani da ci plan lekcji. Będzie dobrze. Przyjadę po ciebie o 12. Wtedy kończysz lekcje - powiedział Piorun i poszedł.
Thunder odwrócił się i spojrzał na swoją nową klasę. Podszedł do nich i się przywitał.
- Cześć. Mam na imię Thunder. Jestem tu nowy.
Jakaś lisiczka podeszła do Thunder' a. Wydawała mu się dziwnie znajoma.
- Jesteś nowy? Tak, pani Klaim (czytaj Klajm) o tobie mówiła. Jesteś wilkiem, tak? Miło mi cię poznać, jestem Poki a tamten to mój brat bliźniak Pablo.
- Mi też miło was poznać - powiedział Thunder, gdy Pablo podszedł bliżej.
- Ej, Poki! Ja go znam! Piorun i on byli ostatnio na Kipilikowym Stoku, pamiętasz?
- To, wy jesteście z Pluszakowa? - zapytał z nadzieją Thunder.
- Pewnie! Super co nie? - krzyknęła Poki. A jednak był tu ktoś z Pluszakowa!
Nagle podszedł do nich owczarek niemiecki.
- Oo, nadchodzą kłopoty - szepnął Pablo do Thunder' a.
- Słyszałem to Pablo! Myślisz, że jestem głuchy?! - warknął pies. Thunder' owi się nie spodobał.
- Zostaw go dobra?
- A ty co? Bohater stulecia? - zaśmiał się owczarek. - Pewnie nowicjusz. Przekonasz się, że w Plush High nie jest łatwo wilczku.
Tymi słowami pies mocno Thunder' a sprowokował.
- Nie chcesz wiedzieć czego nauczył mnie Piorun!
Na dźwięk tego imienia cała klasa dziwnie ucichła, a Pablo i Poki stojący po bokach Thunder' a popatrzyli się na psa.
- Więc radzę ci, lepiej z nim nie zadzieraj Reks - powiedział Pablo.
- Naprawdę nie chcesz wiedzieć czego Piorun go nauczył - dodała Poki.
Reks siedział na ławce i wpatrywał się w Thunder' a.
- Piorun? Piorun jest jego nauczycielem? To znaczy, że on jest ThunderSnow, a skoro on to ThunderSnow, to będzie chciał pomagać Piorunowi w misjach. Wtedy ja i moja rodzina jesteśmy zagrożeni. Muszę go jakoś zaprowadzić do szefa...
Wilczek spuścił łebek. Nie będzie nikogo znał. I co teraz?
Piorun odprowadził go pod jego klasę.
- Na lekcji pani da ci plan lekcji. Będzie dobrze. Przyjadę po ciebie o 12. Wtedy kończysz lekcje - powiedział Piorun i poszedł.
Thunder odwrócił się i spojrzał na swoją nową klasę. Podszedł do nich i się przywitał.
- Cześć. Mam na imię Thunder. Jestem tu nowy.
Jakaś lisiczka podeszła do Thunder' a. Wydawała mu się dziwnie znajoma.
- Jesteś nowy? Tak, pani Klaim (czytaj Klajm) o tobie mówiła. Jesteś wilkiem, tak? Miło mi cię poznać, jestem Poki a tamten to mój brat bliźniak Pablo.
- Mi też miło was poznać - powiedział Thunder, gdy Pablo podszedł bliżej.
- Ej, Poki! Ja go znam! Piorun i on byli ostatnio na Kipilikowym Stoku, pamiętasz?
- To, wy jesteście z Pluszakowa? - zapytał z nadzieją Thunder.
- Pewnie! Super co nie? - krzyknęła Poki. A jednak był tu ktoś z Pluszakowa!
Nagle podszedł do nich owczarek niemiecki.
- Oo, nadchodzą kłopoty - szepnął Pablo do Thunder' a.
- Słyszałem to Pablo! Myślisz, że jestem głuchy?! - warknął pies. Thunder' owi się nie spodobał.
- Zostaw go dobra?
- A ty co? Bohater stulecia? - zaśmiał się owczarek. - Pewnie nowicjusz. Przekonasz się, że w Plush High nie jest łatwo wilczku.
Tymi słowami pies mocno Thunder' a sprowokował.
- Nie chcesz wiedzieć czego nauczył mnie Piorun!
Na dźwięk tego imienia cała klasa dziwnie ucichła, a Pablo i Poki stojący po bokach Thunder' a popatrzyli się na psa.
- Więc radzę ci, lepiej z nim nie zadzieraj Reks - powiedział Pablo.
- Naprawdę nie chcesz wiedzieć czego Piorun go nauczył - dodała Poki.
Reks siedział na ławce i wpatrywał się w Thunder' a.
- Piorun? Piorun jest jego nauczycielem? To znaczy, że on jest ThunderSnow, a skoro on to ThunderSnow, to będzie chciał pomagać Piorunowi w misjach. Wtedy ja i moja rodzina jesteśmy zagrożeni. Muszę go jakoś zaprowadzić do szefa...
***
Po lekcji WF-u Thunder był wykończony. Reks postanowił to wykorzystać.
- Powiedz mi Thunder, czego nauczył cię P-Piorun? - Reksowi trudno było wymówić to imię.
- Po pierwsze: Nie mogę zdradzić a po drugie: Nie chcesz wiedzieć - odpowiedział Thunder.
Reks warknął cicho za odchodzącym Thunder' em. Właśnie, że chce wiedzieć!
O 12 po Thunder' a przyjechał Piorun i zabrał go do domu.
- No i jak było? - zapytał.
- Okazało się, że w mojej klasie są Pablo i Poki z Pluszakowa i poznałem też takiego niemiłego psa Reksa Liorsa - odpowiedział Thunder.
- Reksa Liorsa? Miej się na baczności Thunder. Za żadne skarby nie może się dowiedzieć czego cię nauczyłem.
Thunder pokiwał łebkiem. Będzie się miał na baczności.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz