Wiem, że miałam pisać w Mini Zoo dopiero od wiosny, ale dzisiaj lub jutro idziemy z koleżanką je ogrzać. I jeszcze jedna sprawa, o której nie mówiłam:
Mini Zoo nie jest prawdziwe!
Nie mówiłam o tym, wypadło mi to z głowy. Mini Zoo jest niewidzialne, ale ja i moi przyjaciele tak jakby je widzimy, bo wierzymy! Jeśli przez to nie będziecie chcieli czytać nic o Mini Zoo - Trudno! Poradzimy sobie bez was!
A teraz do rzeczy:
Mini Zoo ma ogrzewany tylko jeden pokój u jednego właściciela. Ale można zwierzaki wziąć też do domu, oczywiście nie wszystkie, bo słoń nie zmieści się w domu. Ale takie zwierzątka jak kotki czy pieski można śmiało brać! Ale Mini Schronisko nie jest w ogóle ogrzewane, i w tym jest problem. Przez całą zimę nikogo tam nie ma. W prawdzie karmimy zwierzaki przez takie przejścia, ale nie chodzimy do nich. Dlatego planujemy z moją koleżanką zamontować tam ogrzewanie, żeby zwierzakom nie było zimno. W końcu, kto by chciał zaadoptować zwierzaka, któremu odmroziły się łapy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz