poniedziałek, 23 grudnia 2013

Książka ,,ThunderSnow - Wilk z prawdziwej legendy" Rozdział 3 'Marlena' - Do książki i opowiadania i do Pluszakowo - Raj dla Pluszaków

  Rozdział 3
Marlena

 Idąc do domu Pioruna Thunder cały czas skakał z radości. Był bardzo ciekaw jak wygląda dom prawdziwego bohatera. Słyszał o rodzinie Piorunów mnóstwo, ale nigdy jak wygląda ich dom. Wiedział o nich tylko, że są bardzo potężni. I też o tym, że Piorun nie ma rodziców. Thunder przysiągł, że pomoże Piorunowi pokonać Ladazza. 
 Piorun wprowadził wilczka do domu. 
 - Błyskawico! Skipper! White! Kora! Samby! Chodźcie kogoś poznać! - zawołał Piorun. 
 Pięć psów wybiegło z jednego z pokoi. 
 - Kogo Piorun... - zaczęła suczka Berneńczyka. - Piorun! Tu jest wilk!!! 
 Psy z powrotem uciekły do pokoju. Piorun przewrócił oczami tak, żeby Thunder to widział. 
 - No weźcie, Thunder'aSnow'a się boicie?
 Błyskawica wychyliła łeb zza drzwi. 
 - Tnunder'aSnow'a? - zapytała i powoli podeszła do wilka. - Przepraszam cię, nie lubię wilków, ale ty to co innego. Jestem Błyskawica Piorunów, siostra Pioruna. 
 - Miło mi cię poznać. 
 Wszyscy przedstawili się Thunder' owi po kolei. Tylko Błyskawica musiała przedstawić White' a, bo on był jeszcze malutki i nie umiał mówić.  
 Thunder wszedł za Piorunem w głąb domu. Był to wielki dom. Miał 5 normalnych pokoi (czyli kuchnię, łazienkę itp.), bibliotekę, hotel i sklep. 
 - Czy wszyscy super bohaterowie mają takie domy? - zapytał Thunder. 
 - Raczej nie. 

***

 Wieczorem Piorun pokazał Thunder' owi jego pokój. Piorun powiedział, że ten pokój Thunder dostanie na własność i że usunie go z listy pokojów hotelowych. 
 - Dobranoc Thunder. 
 - Dobranoc Piorun. 

***
 - Pobudka! Czas na pierwszą lekcję! - zawołał Piorun rozsuwając zasłony w pokoju Thunder' a. 
 - Muszę wstawać tak wcześnie? 
 - Przyzwyczajaj się Thunder, niedługo będziesz chodzić do szkoły. 
 - Ale czy nie powinienem teraz? - zdziwił się wilk. 
 - Od trafienia do Pluszakowa trzeba odczekać 2 tygodnie, żeby pójść do szkoły, na basen, do parku i można wymieniać jeszcze długo. Więc masz jeszcze pełne dwa tygodnie. 
 Thunder szybko zjadł śniadanie i poszedł z Piorunem na salę treningową. Pies pokazał Thunder' owi jak wykonywać ćwiczenie i mierzył mu czas. 
 Wilk musiał chodzić po drabinkach i uważać na tryskającą wodę, bardzo lodowatą wodę. Piorun powiedział, że kiedyś Thunder będzie wykonywał to samo ćwiczenie, ale z ogniem. 
 Nagle drzwi sali treningowej otworzyły się i ktoś wszedł do środka. Thunder tak się wystraszył, że aż spadł z drabinek na materac. 
 - Spróbuj jeszcze raz. Zobaczę kto to - polecił Piorun i poszedł. 
 Thunder wspiął się z powrotem na drabinki. Piorun wrócił do pokoju z biało-czarną kotką. 
 - Thunder, poznaj Marlenę - rzekł Piorun. 
 Thunder spojrzał na kotkę. Była piękna. Chciał zrobić dobre wrażenie, więc zeskoczył z drabinek najsprawniej jak umiał. 
 - Wow, Piorun. Ty go tego nauczyłeś? - zapytała Marlena. 
 - Nie, tego nauczyła mnie moja starsza siostra. 
 - Więc Marleno, chciałaś zobaczyć jak idzie trening? - spytał Piorun.
 Marlena kiwnęła głową. 
 - Dobrze, Thunder. Spróbuj jeszcze raz z tymi drabinkami. 
 Wilk wspiął się na drabinki i zaczął iść uważając na tryskającą wodę. Tymczasem Piorun i Marlena rozmawiali. 
 - Wcześniej nie robił tego tak sprawnie. Myślę, że ty mu w tym pomagasz - szepnął pies. 
 - Ja? Przecież ja nic nie robię. 
 - Ale widziałaś jak zalśniły mu się oczy kiedy cię zobaczył? On się w tobie zakochał - powiedział Piorun. 
 - Naprawdę tak myślisz? 
 - Tak, w końcu, gdyby Mikuni nie było, to ty byłabyś moją dziewczyną. Ale ułożyło się inaczej, i chyba w waszą stronę. 
 Marlena popatrzyła na Thunder'a. Może naprawdę ją kocha? 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz