Rozdział 3
Marlena
Idąc do domu Pioruna Thunder cały czas skakał z radości. Był bardzo ciekaw jak wygląda dom prawdziwego bohatera. Słyszał o rodzinie Piorunów mnóstwo, ale nigdy jak wygląda ich dom. Wiedział o nich tylko, że są bardzo potężni. I też o tym, że Piorun nie ma rodziców. Thunder przysiągł, że pomoże Piorunowi pokonać Ladazza.
Piorun wprowadził wilczka do domu.
- Błyskawico! Skipper! White! Kora! Samby! Chodźcie kogoś poznać! - zawołał Piorun.
Pięć psów wybiegło z jednego z pokoi.
- Kogo Piorun... - zaczęła suczka Berneńczyka. - Piorun! Tu jest wilk!!!
Psy z powrotem uciekły do pokoju. Piorun przewrócił oczami tak, żeby Thunder to widział.
- No weźcie, Thunder'aSnow'a się boicie?
Błyskawica wychyliła łeb zza drzwi.
- Tnunder'aSnow'a? - zapytała i powoli podeszła do wilka. - Przepraszam cię, nie lubię wilków, ale ty to co innego. Jestem Błyskawica Piorunów, siostra Pioruna.
- Miło mi cię poznać.
Wszyscy przedstawili się Thunder' owi po kolei. Tylko Błyskawica musiała przedstawić White' a, bo on był jeszcze malutki i nie umiał mówić.
Thunder wszedł za Piorunem w głąb domu. Był to wielki dom. Miał 5 normalnych pokoi (czyli kuchnię, łazienkę itp.), bibliotekę, hotel i sklep.
- Czy wszyscy super bohaterowie mają takie domy? - zapytał Thunder.
- Raczej nie.
***
Wieczorem Piorun pokazał Thunder' owi jego pokój. Piorun powiedział, że ten pokój Thunder dostanie na własność i że usunie go z listy pokojów hotelowych.
- Dobranoc Thunder.
- Dobranoc Piorun.
***
- Pobudka! Czas na pierwszą lekcję! - zawołał Piorun rozsuwając zasłony w pokoju Thunder' a.
- Muszę wstawać tak wcześnie?
- Przyzwyczajaj się Thunder, niedługo będziesz chodzić do szkoły.
- Ale czy nie powinienem teraz? - zdziwił się wilk.
- Od trafienia do Pluszakowa trzeba odczekać 2 tygodnie, żeby pójść do szkoły, na basen, do parku i można wymieniać jeszcze długo. Więc masz jeszcze pełne dwa tygodnie.
Thunder szybko zjadł śniadanie i poszedł z Piorunem na salę treningową. Pies pokazał Thunder' owi jak wykonywać ćwiczenie i mierzył mu czas.
Wilk musiał chodzić po drabinkach i uważać na tryskającą wodę, bardzo lodowatą wodę. Piorun powiedział, że kiedyś Thunder będzie wykonywał to samo ćwiczenie, ale z ogniem.
Nagle drzwi sali treningowej otworzyły się i ktoś wszedł do środka. Thunder tak się wystraszył, że aż spadł z drabinek na materac.
- Spróbuj jeszcze raz. Zobaczę kto to - polecił Piorun i poszedł.
Thunder wspiął się z powrotem na drabinki. Piorun wrócił do pokoju z biało-czarną kotką.
- Thunder, poznaj Marlenę - rzekł Piorun.
Thunder spojrzał na kotkę. Była piękna. Chciał zrobić dobre wrażenie, więc zeskoczył z drabinek najsprawniej jak umiał.
- Wow, Piorun. Ty go tego nauczyłeś? - zapytała Marlena.
- Nie, tego nauczyła mnie moja starsza siostra.
- Więc Marleno, chciałaś zobaczyć jak idzie trening? - spytał Piorun.
Marlena kiwnęła głową.
- Dobrze, Thunder. Spróbuj jeszcze raz z tymi drabinkami.
Wilk wspiął się na drabinki i zaczął iść uważając na tryskającą wodę. Tymczasem Piorun i Marlena rozmawiali.
- Wcześniej nie robił tego tak sprawnie. Myślę, że ty mu w tym pomagasz - szepnął pies.
- Ja? Przecież ja nic nie robię.
- Ale widziałaś jak zalśniły mu się oczy kiedy cię zobaczył? On się w tobie zakochał - powiedział Piorun.
- Naprawdę tak myślisz?
- Tak, w końcu, gdyby Mikuni nie było, to ty byłabyś moją dziewczyną. Ale ułożyło się inaczej, i chyba w waszą stronę.
Marlena popatrzyła na Thunder'a. Może naprawdę ją kocha?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz